Jak wybieramy okazje
Okazja to u nas nie hasło reklamowe, tylko oferta, której cenę porównaliśmy z innymi. Tak wygląda cała droga od wyników wyszukiwania biura podróży do wpisu na stronie.
Skąd bierzemy oferty
Automat co kilkadziesiąt minut przegląda wyniki wyszukiwania czterech serwisów: Itaki, TUI, Wakacje.pl i R.pl (Rainbow). Sprawdzamy wyjazdy samolotem, z pobytem od 6 do 14 nocy, dla 2 dorosłych.
Z każdej oferty zapisujemy to, co pokazuje biuro: hotel i jego kategorię, miejsce, termin, liczbę nocy, lotnisko wylotu, wyżywienie, ocenę gości i cenę za osobę.
Kiedy oferta staje się okazją
Dla każdego obserwowanego kierunku ustalamy próg ceny za osobę, termin i rodzaj wyżywienia. Oferta trafia na stronę dopiero, gdy mieści się w tych warunkach.
Przy każdej okazji pokazujemy, dlaczego ją wybraliśmy: o ile spadła jej cena i o ile jest tańsza od mediany cen podobnych ofert do tego samego kraju z ostatnich 7 dni (wszystkich all inclusive albo wszystkich bez all inclusive, o podobnej długości pobytu).
Jeden hotel pokazujemy naraz tylko raz, żeby lista nie była zalana tym samym obiektem w różnych terminach.
Jak pilnujemy aktualności
Po publikacji dalej sprawdzamy ofertę przy każdym przeglądzie wyników. Gdy cena spadnie, aktualizujemy wpis i pokazujemy historię ceny.
Gdy cena wzrośnie, oferta zniknie z wyników wyszukiwania biura albo minie termin wyjazdu, wpis zostaje online, ale oznaczamy go jako nieaktualny i wyłączamy przycisk do oferty. Dzięki temu link, który ktoś Ci wysłał, nie prowadzi donikąd, a jednocześnie nie udajemy, że stara cena obowiązuje.
Przy każdej ofercie podajemy datę i godzinę ostatniego sprawdzenia ceny.
Czego nie robimy
Nie sprzedajemy wycieczek i nie pośredniczymy w rezerwacji. Przycisk przy ofercie prowadzi na stronę biura podróży, gdzie rezerwujesz na jego warunkach. Wiążąca jest zawsze cena u organizatora w chwili rezerwacji.
Kolejność i wybór ofert nie zależą od żadnych opłat ze strony biur podróży.